Marchew w pielęgnacji skóry i kosmetyki z marchewką

marchew w pielęgnacji skóry

Naszą popularną marchew można z powodzeniem wykorzystać w pielęgnacji skóry. W sieci pełno przepisów na kremy i dania z marchwi, ja mam dla Was maseczki marchewkowe, kosmetyki z marchewką, marchewkowe oleje do ciała i najpiękniej pachnący balsam do ciała z marchewką. 

Maseczki z marchwi diy

W marchwi fajne jest to, że można ją kupić w każdym sklepie. Nie trzeba się specjalnie trudzić, czaić niepewnie przy półkach z ziołami czy szukać w okolicy sklepu ekologicznego. Kupcie sobie zatem po drodze do domu marchewkę i wyprobujcie jeden z tych przepisów:

  • maseczka marchewkowa z awokado jogurtem: małą marchewkę zmiksować z połową awokado, następnie zmieszać z 2 łyżkami jogurtu naturalnego. Maseczkę nałożyć na twarz na 20 minut. Następnie można cieszyć się nawilżoną cerą, która dzięki temu będzie mniej podrażniona i zyska ładny koloryt,
  • maseczka z soku marchewkowego, siemienia lnianego i twarożku: sok z 2 marchewek zmieszać z 3 łyżkami twarożku i 1 łyżką zmielonego siemienia lnianego i nałożyć na twarz na ok 20 minut,
  • maseczka marchewkowa z oliwą: zmieszaj startą na małych oczkach marchewkę z łyżką ulubionego oleju i posmaruj otrzymaną papką twarz na 20 minut,
  • maseczka marchewkowo – pomarańczowa w płachcie: nasącz chusteczkę lub maseczkę bawełnianą, świeżym sokiem z marchewki zmieszanym z sokiem wyciśniętym z pomarańczy. Potrzymaj na twarzy ok 15 minut,
  • maseczka z marchwi i miodu: tartą marchewkę zmieszaj z łyżką miodu i nałóż na twarz na 15 minut.

Marchew – oprócz szeregu witamin, których nam dostarcza – głównie gdy ją zjadamy na surowo – jest najcenniejszym zródłem karotenów. Karoteny to przeciwutleniacze, mające działanie przeciwnowotworowe: pochłaniają szkodliwe promieniowanie UV i chronią przed nim naszą skórę, nadając jej jednocześnie lekko ciemniejszy odcień. Oczywiście zakładając, że zachowamy umiar i zdrowy rozsądek. Przeliczając tę ochronę na filtry, wynik zapewne nie będzie dla wielu zadowalający.

Sklepowe komsetyki z marchewką

Jeśli tak jak ja, należycie to tych dziewczyn, które wkurza syf marchewkowy w umywalce (marchewka nie jest szczególnie wdzięcznym materiałem na maseczkę – trzeba się napracować, żeby ją najpierw trzeć na tarce, spada z twarzy, nawet pomieszana z  gęstym miodem, a na domiar złego zalega w spływie) skorzystajcie z kosmetyków gotowych. Oto wybrane kosmetyki zawierające samo dobro z marchwi:

  1. Diaderma karotten ol – ten olejek marchewkowy jest tak naprawdę mieszanką olei (z oliwy, migdałowego, krokoszowego, kukurydzianego, sojowego i z awokado) z wyciągami ziołowymi (z marchwi, szałwii lekarskiej, oczaru wirginijskiego, rumianku i arniki). Jeśli ktoś jest w stanie znieść jego mocno duszący zapach, niczym babcine perfumy to warto przetestować.
  2. Ava ECO krem do twarzy z ekstraktem z marchwi. Ulubiony krem moje przyjaciółki (o której pisałam tutaj). U mnie się nie sprawdził, ale nie musicie się tym przejmować, to nic nie znaczy:) Ava ECO ma za to w ofercie maseczkę marchewkową, która to maseczka dostanie ode mnie szansę niebawem:)
  3. Ava Eco masło do ciała CARROT – mój absolutny hicior. To masło przepięknie pachnie, trochę marchewką a trochę wanilią, idealnie się rozprowadza i świetnie nawilża. Kupiłam je „z lekką taką nieśmiałością”, bo z kremem do twarzy się nie polubiłam, ale to masło to strzał w dziesiątkę. Kosztuje niewiele a ma świetny skład. Ja kupiłam w osiedlowym sklepie Społem, a Wy, jeśli akurat szukacie fajnego balsamu, możecie znaleźć je tutaj (co ciekawe najdroższe jest w firmowym sklepie Ava!).

Zajrzyj też tutaj

  • Kiedy zobaczyłam maseczki marchwiowe od razu mi się oczy zaświeciły, bo uwielbiam maseczki ze względu na ich cudownie relaksujące właściwości. Dziś znalazłam chwilę dla siebie i zrobiłam sobie maseczkę z marchwi i miodu. Miałam niemałe problemy z nałożeniem jej – musiałam zrobić to na leżąco z zamkniętymi oczami. Udało się. Niestety maseczka trochę szczypie w oczy, więc następnym razem użyję zwilżonych krążków, poproszę też kogoś o pomoc. Efekt maseczki od razu widoczny, skóra gładka i nawilżona, a kolor skóry złocisty.

    • Maja, Ty masz łatwiej, albo może wygodniej, bo czego nie zużyjesz w kuchni – możesz nałożyć na twarz:) A co do wygody aplikacji, przecież ostrzegałam:)

      • To prawda, zwykle zostaje mi połowa awokado na później, dlatego następnym razem zmiksuję z marchewką i jogurtem 🙂

        • a wiesz, że skórka od awokado, zanim znajdzie się w koszu może posłużyć jako maseczka na twarz:)

  • Maseczki z marchewki jeszcze nie próbowałam. Zachęciłaś mnie swoim pomysłem 🙂 Będę próbować!

    • Powodzenia i nie gniewaj się na mnie za zatkaną umywalkę:)

  • Ja ostatnio polubiłam hydrolat z nasion marchwii. Marchew ma to coś! 🙂